piątek, 23 października 2020

stacja kosmiczna

Mamy różne wyobrażenia na temat podbojui życia w kosmosie. Setki filmów czy tysiące stron książek wykreowało tyle światów i wizji, że w naszych rozmyślaniach mamy w czym wybierać.
Przyznam, że w dużej mierze właśnie to

odpowiada mojej wizji miasta przyszłości, gdzieś na innej planecie. Będzie świetliście, pośród skalnych pustyń i pod eonami gwiazd.

Houston, czy miałem problem? I tak, i nie...
W trakcie postprodukcji druty mi wyszły, widzicie je? Potraktowałem je więc jako składową kompozycji.
Grunt przed kosmiczną oazą błyszczał. Udało mi się to przygasić do poziomu, który nie irytuje i nie odwraca uwagi.
Szum... powiem tak. Raczej nie ma sensu rzucać się na ISO powyżej 400, tu hurraoptymistyczna wiara w możliwości kalkulatora jest niewskazana. Być może w innym miejscu, w innych warunkach tak, ale osobiście bym nie szarżował.
I wreszcie... do takich zdjęć muszą być gwiazdy!
A ja życzę każdemu, by choć jedna mu spadła z nieba...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz