Bo weekend.
Bo mogę.
Mgieł nie było (bunkrów też), słońce za chmurami, w dodatku taki dzień, że nawet pobliskim krowom stać się nie chciało, więc się położyły...
właśnie. Ilu z Was widziało w tym roku krowę? Krowę na pastwisku? A taką, co sobie leży?
Niniejszym, byście nie byli jak Amerykanie (według badań co czternasty dorosły twierdzi, że czekoladowe mleko dają brązowe krowy), niosę Wam kaganek oświaty w postaci sentymentalnie wyglądającego minireportażu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz