niedziela, 1 listopada 2020

krowy w mgle

Nie mogę mieszkać na wsi i nie uchwycić tutejszego życia. Mimo że jestem mieszczuchem z pochodzenia, to widok zwierząt mi spowszedniał. Są, więc po co drążyć?
No właśnie po to, że, Koleżanko z Krakowa i Kolego z Gdańska, mogliście nie widzieć nigdy na żywo, więc teraz macie okazję.
Bardzo chciałem ukazać je (raz jeszcze) w niecodziennych warunkach. Był już zachód słońca, teraz jest mgła. Warunki pogodowe to nie problem, często wręcz przeciwnie. Przeszkodą, i to dosłownie, okazało się ogrodzenie. Druty nie wyglądają dobrze w kadrze. Musiałem zatem pstrykać je z innej perspektywy, co ostatecznie też wyszło na dobre.
Zatem są, krowy na pastwisku we mgle, a ja sobie tak myślę, że byłoby idealnie, gdyby były jak najdłużej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz