poniedziałek, 23 listopada 2020

gwiazdy, gwiazdy

Prawdopodobnie zauważyliście, że ostatnio pokazuję coraz częściej zdjęcia wieczornego albo wręcz nocnego nieba. Wynika to u mnie wprost z zachwytu nad możliwościami, jakie dają współczesne smartfony. To trochę jak wyścig auta cywilnego z rajdówką. Okazuje się, że
w pewnych warunkach można objechać tego siedzącego w, nomen omen, klatce. Kilka lat temu rzecz zupełnie nie do pomyślenia.
Co ciekawe i nader ważne, nie potrzeba do tego sprzętu z górnej półki. Myślę, na podstawie przeprowadzonych ostatnio warsztatów, że średniak z manualnym trybem ma spore szanse na świetne nocne zdjęcia. Rzecz jasna to fotograf robi zdjęcia, tak samo, nawiązując do pewnego dowcipu, to nie  garnki gotują pyszną zupę. Trzeba nauczyć się, co i jak z #kalkulatorem, aby dobrze wyszło.
Dzisiaj mam dla Was dwa zdjęcia oraz niespodziankę. Jeśli trafi Wam się niedowiarek,
dla którego widok gwiazd w telefonie to coś, co jest powyżej jego wyobrażeń, to pokażcie mu ten wpis i film, który jest poniżej. I pamiętajcie, że nie każdy będzie chciał (czy umiał) sięgać tych gwiazd, Waszych gwiazd...


 
 
... a dla gwiazdosceptyków, niewierzących w obiekty niebieskie z kalkulatora, obiecana niespodzianka:
 

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz