Rozwiązanie zagadki z poprzedniego posta wymaga pewnego uzupełnienia.
Rzecz jasna zdjęcie zostało wykonane #kalkulatorem. Ważniejsze jednak jest to, w jakich warunkach.
Zobaczcie zdjęcie: tego wieczoru była pełnia, ów Blue Moon. Dobra, według wielu to było dzień później, ale uwierzcie mi - księżyc świecił tak, jak niejednego dnia słońce. Ma to odbicie w parametrach; nie spodziewałem się, że da się nocą wykonywać zdjęcia przy tak niskim ISO (50!).
Osobiście cieszę się, że smartfony mają takie możliwości i wierzę, że tak zwane topowe rozwiązania będą za kilka lat standardem w średniej półce.
... a przepis na podobne zdjęcie? Statyw, noc z księżycem, samowyzwalacz, długi czas naświetlania, ostrzenie na nieskończoność.
Po wszystkim siadamy i... pobawcie się temperaturą barwową.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz