Generalnie panoramowanie polega na tym, że nasz obiekt w ruchu jest ostry i wyraźny, zaś jego tło rozmyte. Uzyskujemy w ten sposób bardzo dynamiczny kadr, wręcz czujemy pęd tego pojazdu czy dziecka (rodzice bez zdjęć to odczuwają). Jako były fotograf obsługujący załogę rajdową potwierdzam, że takie przedstawienie pojazdu budzi najwięcej emocji.
Dlaczego więc, pomimo dostępności wiedzy, jest to (teoretycznie) nie dla każdego?
Już tłumaczę. Zwolennikom takiej (nomen omen) optyki chodzi o sprzęt. W skrócie - bez lustrzanki nie podchodź. Kiedy aparaty kompaktowe sprzedawały się na tony, a aparat z wymienną optyką był mentalnie zarezerwowany dla profesjonalistów lub artystów, wszystko rozbijało się o możliwości w ustawieniach. Kompakt najczęściej nie pozwalał na kontrolę nad czasem naświetlania. Więc nie, zatem tylko lustrzanka.
... to co, wyważamy drzwi?
Da się panoramować #kalkulatorem. Potrzebujemy trybu manualnego, dość szybkiego obiektu i pewnej dozy samozaparcia. Gwarantuję jednak, że warto próbować. Z resztą sami sprawdźcie, jak może wyglądać zjazd na sankach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz