Polowałem na nie. Miałem pewną wizję zdjęcia, szukałem tylko odpowiedniego kandydata na modela. Nie ukrywam, zrobiłem pewnego rodzaju casting, zatrzymywałem się już wcześniej. Na szczęście kiedy jest śnieg, to chodzenie przez pole nie jest obarczone aż takim ryzykiem ubłocenia obuwia...
W końcu go dopadłem. Stał przy bocznej drodze, na tle podobnych sobie. Stanąłem z #kalkulatorem, a on zapozował, jak umiał.
Po wszystkim wsiadłem i odjechałem w swoją stronę...
A wyszedł sobie tak:
... zaś tutaj macie tego samego gagatka w nieco innym świetle:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz