No to mamy normalny styczeń. Lekki mróz i kupa śniegu. Mieszkamy na górce, więc podjazd do nas jest pewnym wyzwaniem (policjanci z codziennego patrolu kwarantannowego - cieszcie się!). Z drugiej strony dzieci przypomną sobie lub zobaczą, do czego służą sanki...
Zdjęcia ze śniegiem mogą być ciekawe, ale stawiają przed stojącym z #kalkulatorem kilka wyzwań. Odpowiednia ekspozycja, aby nie przepalić, balans bieli, aby śnieg pozostał śniegiem, a do tego dochodzi sprzęt i właściwe jego traktowanie. Ochrona przed zamoczeniem to oczywistość, natomiast profesjonaliści dodatkowo zalecają, aby nie wyciągać sprzętu z ciepłego miejsca od razu na mróz. Gwałtowny skok temperatury nie jest tym, co lubi optyka czy elektronika...
Mam nadzieję, że pogoda i warunki dopiszą Wam bez względu na to, czy będziecie zjeżdżać na sankach z dziećmi, czy też szukać ciekawych kadrów. A może jedno i drugie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz