środa, 9 września 2020

szumy, wszędzie szumy

 Wielu z nas korzysta na co dzień ze smartfona w taki sposób, że robi zdjęcia. Czytałem kiedyś badania i okazało się, że ankietowani podawali możliwość dzwonienia do kogoś dopiero na którymś miejscu! Internet - tak, zdjęcia - tak, social media - tak, telefon do przyjaciela - a, faktycznie...

Wróćmy do zdjęć. Fotografia mobilna utwierdziła mocno tezę, że najlepszy aparat to ten, który właśnie masz przy sobie. Jednocześnie zdjęła pewien nimb tajemniczości z fotografii jako takiej. Nie oznacza to wcale, że studiowanie fotografii jest marnowaniem czasu i jednocześnie nie oznacza to, że każdy posiadacz smartfona będzie mistrzem kadru. Nie.

Wszyscy robimy zdjęcia i pora również przestaje mieć powoli znaczenie. To oznacza, że przychodzi nam uwieczniać widoki w mało sprzyjających warunkach. Z pomocą, na szczęście, przychodzi nam technologia i tryb nocny nie będzie się odnosił tylko do aktywności nocnych marków. Niestety, algorytmy wszystkiego nie załatwiają.

Dwa poniższe zdjęcia mogą być tego najlepszym przykładem. Wersja dla pasjonatów: robione w RAWie i odszumione w PS Express. Tłumaczenie na język zrozumiały dla każdego: wykonałem te dwa zdjęcia w najlepszym, co do jakości, formacie i dodatkowo postarałem się w appce usunąć elektroniczny szum (to ziarno, które widać szczególnie na niebie).
Czego tu zabrakło? Innych, bardziej optymalnych ustawień. Jeśli wykonasz słabe zdjęcie, to programy niewiele pomogą. Dlatego warto uzbroić się w wiedzę choćby taką, jak przy słabszym oświetleniu wykonywać wciąż dobre, a przynajmniej poprawne, zdjęcia.

... ale o tym innym razem.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz