piątek, 5 marca 2021

marcowe pola

Nie znam doli rolnika. Mieszkam na wsi, przy lesie, od kilku lat. Taki miastowy spadochroniarz. Obserwuję i podpatruję rytm życia tutaj, dlaczego teraz to, a potem tamto. Szczęśliwie udaje mi się nie wymądrzać na temat upraw czy urodzaju. Z resztą - sam mam swój ogródek do przypilnowania i wiele nauki przed sobą.
Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, by stanąć z #kalkulatorem przy drodze, kiedy słońce zachodzi i, na przykład, jest mgliście. W mieście nie miałem takich widoków...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz