poniedziałek, 20 lipca 2020

kartki z wakacji - część druga


Trzymając się tematyki kulinarnej - jest sobie zajazd w okolicach Tuszyna. Skręcamy z głównej w okolicach Łodzi i jedziemy stosunkowo krótko.
Co mamy na miejscu? Duże porcje oraz plac zabaw dla dzieci. Przekonałem rodziców?

Anegdotka:
złożyliśmy zamówienie (rosół, szaszłyki i frytki), wzięliśmy numerek i usiedliśmy. Po chwili przychodzi pan kelner z rosołem i musztardą.
(ja) O, rosół już jest!
(kelner) A coś jeszcze miało być do tego zamówienia?
... kto z Was jada musztardę do rosołu?

sobota, 18 lipca 2020

onirycznie


Piękny, wieczorny spektakl. Miejscowe mgły snuły się na polach.
Mało światła (końcówka zachodu słońca!) -> szum fotograficzny -> trudne warunki.
Ale spróbowałem. I jak w odbiorze?

kartki z wakacji




Dzień pierwszy wyjazdu. Żeby nie było - wakacje w Polsce. Bo pandemia, bo wspieraj polską gospodarkę, bo dziecko najmłodsze nie ma paszportu. Informacja dla malkontentów: tak, padało, a jak wracaliśmy, to też.
Jedziemy dalej. W połowie drogi uznaliśmy, że dzieci płaczą nie tylko z nudy, ale również z głodu. Pięknie wyglądający dworek skusił nas barwnym opisem w Internecie, a komentarze użytkowników przekonały do zjazdu z głównej drogi szybkiego ruchu.
Zła wiadomość - hotel był czynny, ale restauracja nie ("może po szesnastej, bo kucharz jest chory").
Bardzo dobra wiadomość - ugościmy was.
Teoria mówiąca, że w czasie pandemii ludzie bywają bardzo życzliwsi, czasem się potwierdza.
Zjedli, przebrali i pojechali dalej.
Ciąg dalszy nastąpi...

wtorek, 23 czerwca 2020

zachód w Dzień Ojca

Jeden z najcudowniejszych moich dni. I ten zachód, jako zapowiedź czegoś lepszego. Ten zachód gasi mrok, fałsz i obłudę. Paradoksalnie otwiera nowy dzień.

niedziela, 31 maja 2020

krajobraz w czasie pandemii

Pandemia pandemią, ale zdjęcia same się nie zrobią. ;)
Wiosna potrafi rozpieścić nas zachodami. Warto stanąć, zatrzymać się i uchwycić chwilę...

poniedziałek, 26 lutego 2018

piątek, 26 stycznia 2018

niedziela, 14 stycznia 2018

zima że słońcem





Tego dnia słońce świeciło wyjątkowo, zaś dzień czy dwa wcześniej - spadł śnieg. Fakt, nie utrzymał się zbyt długo, ale można było się nim zachwycić, co i uczyniłem...

środa, 3 stycznia 2018

polskie noworoczne drogi




Nowy Rok, powrót do domu, polska autostrada
i zachód słońca. Było krwiście. Z bólem (dosłownie!) wszedłem na nasyp, aby ująć to, co sami teraz widzicie.