Prawdopodobnie domyśli się ona, dlaczego, Wam jednak winny jestem krótkie wyjaśnienie. O ile się nie mylę, to fotografia mobilna jest prekursorem pewnego trendu (poprawcie mnie, jeśli się mylę). Kojarzycie te wszystkie zdjęcia z odbiciem w kałuży? No właśnie. Ponieważ u mnie na wsi nie zawsze występują, to czasami zastępuję je dachem samochodu. Efekt taki, jak na załączonym obrazku. Przy okazji - często dostaję pytania przy tego typu zdjęciach, co to za jezioro...
Was też namawiam do takich eksperymentów!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz