Jej koniec.
Cieszy zamarznięta szyba auta i kolejka przy kasie...
Nawet nie brałem statywu, bo chmury były, a poza tym jechałem na zakupy. Tymczasem, kiedy wjechałem na naszą drogę dojazdową, dostrzegłem na niebie coś więcej niż księżyc, coś między obłokami.
No to zgasiłem światła i stanąłem z #kalkulatorem w ręce...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz