Wczorajsza mgła chyba ostatecznie zdefiniowała nadciągający czas. Mamy jesień, a ja mam to szczęście, że od jakiegoś czasu mieszkamy na wsi. Kiedy wyjeżdżałem rano do pracy, wiedziałem, że trafię na przynajmniej jedną okazję, aby uwiecznić to, co miałem przed oczami.
I rzeczywiście, po kilkuset metrach zobaczyłem znane mi ogrodzone pole z końmi. Jak widać, zwierzęta z dużym zainteresowaniem podeszły do człowieka a czymś w rękach.
A kozak, bo... tak określił to zdjęcie Ktoś Ważny w moim życiu.
I rzeczywiście, po kilkuset metrach zobaczyłem znane mi ogrodzone pole z końmi. Jak widać, zwierzęta z dużym zainteresowaniem podeszły do człowieka a czymś w rękach.
A kozak, bo... tak określił to zdjęcie Ktoś Ważny w moim życiu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz